Czwartek, 18 kwietnia 2024

imieniny: Apoloniusza, Bogusławy, Gościsława

RSS

Są pieniądze i to bez łaski urzędników

08.02.2024 14:03 | 6 komentarzy | KaBa

Na co wydacie miejskie pieniądze? To pytanie jest skierowane do Szanownych Czytelników. Tak, to nie pomyłka – na co Państwo przeznaczą pieniądze? Może zechcecie mieć na osiedlu nowy plac zabaw albo zdecydujecie się na park kieszonkowy? Tym razem wszystko zależy od was, a nie widzimisię urzędników.  Są pieniądze, to trzeba z nich korzystać!

Są pieniądze i to bez łaski urzędników
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Ileż to razy słyszymy, że urzędnicy podejmują nieracjonalne decyzje i w ogóle są one wzięte z księżyca. Przecież to ludzie wiedzą najlepiej, czego im potrzeba. Teraz właśnie nadchodzi czas, kiedy mieszkańcy mogą nie tylko prosić magistrat o wykonanie takiego czy innego pomysłu, ale wręcz nakazać go przeprowadzić. Są pieniądze na takie właśnie cele i można po nie sięgnąć. Można powiedzieć, że niczyjej łaski nie potrzeba i obejdzie się bez przysłowiowego żebrania. Weryfikacji podlegają tylko aspekty techniczne. 

Ławko-huśtawka na osiedlu Arki Bożka. Fot. UM Jastrzębie-Zdrój

Ławko-huśtawka na osiedlu Arki Bożka. Fot. UM Jastrzębie-Zdrój

O co chodzi z tymi pieniędzmi – może ktoś zapytać? Istota rzeczy polega na tym, że to mieszkańcy decydują, na co chcą przeznaczyć środki pochodzące z miejskiej kasy. To jak najbardziej możliwe, bo wszystko odbywa się w ramach Jastrzębskiego Budżetu Obywatelskiego. W naszym mieście można w ten sposób zagospodarować kwotę 3,2 mln zł. Zadania osiedlowe i sołeckie to w sumie ponad 2,5 mln zł. Można jeszcze zdecydować się na jedno przedsięwzięcie ogólnomiejskie i przeznaczyć na nie 640 tys. zł.

Chodzi tylko o to, aby mieć ciekawy pomysł, który by mieścił się w odpowiedniej kwocie. Co ważne, przedsięwzięcie to musi znajdować się na terenie należącym do miasta. Już 1 marca rozpocznie się nabór projektów, a ostateczny termin ich zgłaszania to 21 marca. Skorzystać czy nie skorzystać z takiej możliwości? To pytanie wydaje się retoryczne. Przecież na każdym osiedlu czy sołectwie jest coś, czego mieszkańcy oczekują i chcieliby to mieć. Nadarza się okazja, więc czemu by nie spróbować?

­­Dzięki Jastrzębskiemu Budżetowi Obywatelskiemu na osiedlach ciekawie zagospodarowano skwery, zakupiono nowe ławki, dzieci cieszą się z nowych urządzeń zabawowych, jak na przykład trampolin. Mieszkańcy decydują też o remoncie fragmentu chodników, drogi czy instalacji lamp ulicznych.  Jednak jest w tym jeden haczyk. Trzeba do danego pomysłu przekonać większość mieszkańców, którzy przyjdą na głosowanie osiedlowe w tej sprawie.

I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Jest potrzebna aktywność i to - można powiedzieć – podwójna. Po pierwsze musi znaleźć się osoba lub grupa osób, które wpadną na ciekawy pomysł, który można by zrealizować na osiedlu, po drugie – pozostali mieszkańcy powinni przyjść na zebranie i zaakceptować go w głosowaniu. Oczywiście może być kilka propozycji. Wówczas, jak to się mówi, niech wygra najlepszy.

Nieraz zdarzyło mi się bywać na różnych zebraniach osiedlowych. Z jednej strony cieszy to, że są mieszkańcy chętnie biorący w nich udział, z drugiej – jest ich niewielu. Jeśli dorosłych jastrzębian jest kilka tysięcy, a na takie spotkanie przychodzi 20,30 osób (!), to o czym to świadczy? Podobnie sprawa się ma z budżetem obywatelskim. Tam, gdzie naprawdę możemy zdecydować, zainteresowanych jest garstka. Może w tym roku ta smutna prawidłowość się odmieni? Jastrzębianie wykażą zainteresowanie tym, co najbliższe?  Raz do roku mamy szansę naprawdę coś realnie postanowić i to bez przysłowiowej, wyimaginowanej czy realnej łaski urzędników. Powie ktoś, że to niewiele, bo co można zrobić za 60,100 czy 120 tysięcy złotych? Może to i prawda, ale skoro można, to dlaczego nie?