Niedziela, 16 maja 2021

imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Adama

RSS

Czy musi dojść do tragedii, aby ktoś zajął się budynkiem dworcowym w Rudach?

22.03.2021 07:00 | 2 komentarze | mad

Od ponad dwóch lat trwa batalia mieszkańca Rybnika, o zabezpieczenie budynku dworcowego po stacji wąskotorowej. Jednak bez efektu. Gmina Kuźnia Raciborska jak na razie nie widzi potrzeby ingerencji w obiekt. Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Katowicach odpowiada, że kroki w kierunku zabezpieczenia budynku powinien podjąć Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Raciborzu. Zaś tam słyszymy, że stosowne działania leżą w gestii Katowic. Budynek więc nadal niszczenie i wydaje się, że taki stan pozostanie jeszcze długo.

Czy musi dojść do tragedii, aby ktoś zajął się budynkiem dworcowym w Rudach?
Z odpowiedzi płynących z Urzędu Miejskiego w Kuźni Raciborskiej, Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach i Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Raciborzu wynika, że jak na razie obiekt, który widzimy na zdjęciu pozostawiony zostanie sam sobie. Pojawia się więc pytanie, czy musi tam dojść do jakieś tragedii, aby służby zareagowały? Choć wówczas, będzie już za późno.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Potrzebna pomoc

Do redakcji „Nowin Raciborskich” zgłosił się mieszkaniec Rybnika zaniepokojony widokiem, który już od dłuższego czasu obserwuje w Rudach (gm. Kuźnia Raciborska) w przysiółku Paproć. Tam mieści się budynek po stacji wąskotorowej. Czytelnik wskazuje na jego jeszcze dobry stan, choć ciągle ulegający niszczeniu. Co więcej, brak jego zabezpieczenia, powoduje, że gromadzą się tam osoby bezdomne, co w efekcie jest zagrożeniem dla nich.

Mieszkaniec postanowił nagłośnić problem, bo jak relacjonuje, jego działania podejmowane od ponad dwóch lat nie zobligowały urzędników, aby obiekt zabezpieczyć. Jak wskazuje, kontaktował się z Urzędem Miejskim w Kuźni Raciborskiej, Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego w Raciborzu oraz Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków w Katowicach. – Temat jest zgłaszany przeze mnie od stycznia 2019 roku i jak do tej pory nic nie ruszyło w tej sprawie. Do wnętrza tego budynku jest swobodny dostęp, każdy może tam wejść – mówi nam.

Budynek prywatny

Kontaktujemy się z Urzędem Miejskim w Kuźni Raciborskiej w tym temacie. Jak odpowiada Marcin Gałuszka-Biernacki, inspektor w Referacie Edukacji, Sportu i Promocji właściciele obiektu zmarli, a potencjalni spadkobiercy nie przeprowadzili postępowania spadkowego. – Gmina nie dokonywała oględzin budynku, jak również nie były prowadzone czynności w celu zabezpieczenia budynku przed osobami postronnymi, ponieważ gmina nie jest właścicielem obiektu – przekazał nam inspektor Gałuszka-Biernacki. Jednocześnie wskazał, że na chwilę obecną Urząd Miejski w Kuźni Raciborskiej nie czyni planów wobec tego miejsca. Natomiast zarówno sam budynek dworca, jak i budynek gospodarczy są wpisane do Gminnego Rejestru Zabytków.

Rola inspektora

Piszemy do rzecznika prasowego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach. Mirosław Rymer wyjaśnia, że w przypadku obiektów objętych ochroną wyłącznie poprzez ujęcie go w gminnej ewidencji zabytków wojewódzki konserwator zabytków nie posiada kompetencji do nałożenia na właściciela obiektu obowiązku wykonania jakichkolwiek obowiązków w drodze decyzji administracyjnej. – W przypadku złego stanu technicznego takiego obiektu, organem właściwym do nałożenia określonych obowiązków w celu zabezpieczenia obiektu i doprowadzenia go do należytego stanu, jest właściwy miejscowo powiatowy inspektor nadzoru budowlanego – precyzuje rzecznik prasowy. Wskazując jednocześnie, że obowiązek utrzymywania zabytku w należytym stanie spoczywa w pierwszej kolejności na jego właścicielu.

Mirosław Rymer odpowiada również, że do ŚWKZ w Katowicach nie wpłynęły żadne interwencje w sprawie terenu. A czy jest możliwość, aby obiekt został wpisany do rejestru zabytków? – Budynek dworcowy jest obiektem wtórnym i nie posiada wartości uzasadniających wpisanie go do rejestru zabytków. Natomiast wpisany do rejestru zabytków jest zachowany budynek parowozowni (lokomotywowni) – odpisał rzecznik na pytanie Nowin.

Rola konserwatora

Zasięgamy języka u Macieja Wróbla, powiatowego inspektora nadzoru budowlanego w Raciborzu, który na wstępie zaznacza, że do Inspektoratu docierały informacje związane z tym tematem jeszcze przed rozpoczęciem pandemii. – Przeprowadzono dwie kontrole obiektu. Niestety, za każdym razem nie udało się skontaktować z właścicielem obiektu. Zabezpieczenie obiektu przed wejściem osób postronnych czy jego prawidłowe utrzymanie nie należy jednak do kompetencji PINB a do właściciela, czy zarządcy obiektu. Temat przekazano też przed okresem pandemii do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach, gdyż organ ten dysponuje środkami, jeśli chodzi o opiekę nad zabytkami oraz także środkami egzekucyjnymi z tym związanymi – przekazał nam.

Maciej Wróbel wskazuje, że jeśli chodzi o ocenę techniczną czy ten obiekt jest w złym stanie technicznym i czy zagraża bezpieczeństwu, to kompetentną osobą mogącą wyrazić opinię w tej sprawie jest specjalista z wymaganymi, aktualnymi uprawnieniami budowlanymi, która na zlecenie właściciela lub zarządcy wykonuje taką ocenę. – Myślę, że pojęcia stanu technicznego oraz ewentualne zagrożenia z tego wynikające są pojęciami dosyć nadużywanymi i często nieadekwatnym do sytuacji rzeczywistej. W dodatku to, że ktoś przebywa na nieruchomości prywatnej bez woli właściciela, czy zarządcy łamie prawo oraz czyni to na własną odpowiedzialność – mówi.

I precyzuje, że podczas kontroli nie stwierdzono użytkowania obiektu. – Użytkować może tylko właściciel lub zarządca, lub osoby w stosunku zobowiązaniowym z właścicielem. Obiekt jest oddalony od często uczęszczanych traktów komunikacyjnych przez ludzi (lokalizacja, gdzie linia kolejowa przechodzi przez tereny leśne), dlatego nie widzimy podstaw do wszczęcia postępowania w tym temacie – uszczegóławia M. Wróbel.

Dawid Machecki