Wtorek, 7 maja 2024

imieniny: Gustawy, Ludmiły, Sawy

RSS

Biogazownia w Lubomi. Ostra dyskusja pomiędzy posłanką Lenartowicz i wójtem Burkiem

19.09.2023 07:00 | 19 komentarzy | FK

W poniedziałek (11.09.) w urzędzie gminy odbyło się kolejne spotkanie w sprawie biogazowni. Tym razem również nie brakowało emocji. Zaskoczeniem dla niektórych było pojawienie się posłanki Gabrieli Lenartowicz.

Biogazownia w Lubomi. Ostra dyskusja pomiędzy posłanką Lenartowicz i wójtem Burkiem
1. Wójt Czesław Burek, 2. Profesor Jacek Dach, 3. Posłanka Gabriela Lenartowicz, 4. Mieszkanka Paprotnika Gizela Bizoń
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Jak już wcześniej informowaliśmy, Ernestyn Janeta chce wybudować w Lubomi biogazownię. O planach inwestora nie chcą słyszeć mieszkańcy rejonu "Paprotnik". Główny argument jaki podają to brak zaufania do przedsiębiorcy z uwagi na ich zdaniem dotychczasową uciążliwą działalność, przede wszystkim wiążący się z nią nieprzyjemny zapach. Zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego umożliwią wykonanie takiej inwestycji. 

30 maja odbyła się dyskusja publiczna w urzędzie gminy, która dotyczyła projektu zmian planu zagospodarowanie przestrzennego, mającego uwzględniać przekwalifikowanie gruntów związane z budową urządzeń fotowoltaicznych oraz biogazowni na terenie gminy. Wcześniej radni wraz z wójtem wizytowali jedną z takich biogazowni, co bardzo nie spodobało się zainteresowanym mieszkańcom:

Następnie gmina nawiązała współpracę z Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu, który zajmuje się tego typu inwestycjami. Odbyła się również druga wizyta w biogazowni, w której tym razem uczestniczyli mieszkańcy:

Obawy mieszkańców dotyczące inwestycji

11 września w urzędzie gminy odbyło się drugie spotkanie związane z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Przed spotkaniem wójt w rozmowie z mediami zwrócił uwagę na problemy mieszkańców, którzy mieszkają na wsi i na ich oczekiwania w tym względzie.

- Biogazownia ma eliminować ten odór, który obecnie jest. Brak zaufania nie może być przyczyną nierealizacji inwestycji. Rozumiem obawy mieszkańców, ale ich nie popieram. Inwestycja ma na celu z produkcją energii i ciepła, i minimalizację tego smrodu. Jak ktoś zapozna się z tematem, to dojdzie do wniosku, że to idzie w dobrym kierunku - mówił mediom wójt Czesław Burek, wskazując że temat biogazowni występuje w programach każdej partii politycznej i niezależnie od tego kto wygra wybory, to będzie realizowany. 

Burek wskazał też w rozmowie z nami, co potwierdził na spotkaniu, że według niego musi to być inwestor z terenu gminy i niedobrze by było, aby tę inwestycję realizował ktoś z Warszawy czy innego miasta położonego dalej od gminy.

Spotkanie w urzędzie pełne emocji

W spotkaniu, które odbyło się 11 września na terenie urzędu uczestniczyły władze gminy na czele z wójtem Czesławem Burkiem, profesor Jacek Dach z Katedry Inżynierii Biosystemów Pracowni Ekotechnologi Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, mieszkańcy rejonu "Paprotnik" oraz Ernestyn Janeta wraz z przedstawicielami zakładu. Zaskoczeniem dla wielu była obecność posłanki Gabrieli Lenartowicz, która została zaproszona przez protestujących mieszkańców. 

Na samym początku wójt Lubomi przypomniał temat biogazowni oraz jego spotkania jakie miały miejsce w czasie od kiedy pojawił się problem i obawy mieszkańców. Przedstawił też profesora Dacha, wskazując na autorytet uniwersytetu jaki reprezentuje. Wójt zwrócił uwagę na kontakt pomiędzy uniwersytetem a inwestorem również w aspekcie kontroli.

- Dzisiaj weszła w życie ustawa o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie biogazowni rolniczych, a także ich funkcjonowaniu - przypomiał wójt, zwracając uwagę, że wszystkie ugrupowiania były za przyjęciem tego aktu prawnego.

Już w pierwszej części spotkania pojawiły się ogromne emocje. Oprócz wójta, głos zabrał profesor Dach, który przedstawił aspekty związane z funkcjonowaniem biogazowni.

Jeden z mieszkańców po wypowiedzi profesora zarzucił mu brak znajomości tematu, na co profesor odpowiedział, że jeżeli nie usłyszy przeprosin, to podejmnie przeciwko niemu kroki prawne. Mieszkaniec przeprosił naukowca.

Lenartowicz do profesora:  Pan nie daje żadnych gwarancji oprócz werbalnych

Głos zabrała również posłanka Lenartowicz. - Pana wiedza naukowa mówi o tym, że takie instalacje są bezpieczne, o ile oczywiście zostaną wykonane zgodnie z przepisami prawa i z właściwym zbadaniem oddziaływania na zdrowie i życie ludzi. Pan nie daje żadnych gwarancji oprócz werbalnych - zwróciła się do profesora posłanka Lenartowicz.

Lenartowicz zwróciła równiez uwagę, że zmian w planie zagospodarowania przestrzennego dokonuje się na wniosek mieszkańców, a w Lubomi jest sytuacja, że zmiany te mają się dokonać na wniosek inwestora.

- Podmiotem są mieszkańcy, a nie inwestor i żadna władza gminy (nawet ta najbliższa ludzi), która tak naprawdę reprezentuje mieszkańców, a nie inwestorów - dodała posłanka.

Wójt Burek: pani Lenartowicz robi sobie kampanię wyborczą i to jej sprawa

Wystąpienie posłanki Lenartowicz od razu skomentował wójt gminy. - Pani Lenartowicz robi sobie kampanię wyborczą, i dobrze, to jej sprawa - stwierdził Czesław Burek.

Następnie doszło do wymiany zdań pomiędzy posłanką a wójtem, w której Burek stwierdził, że jego zdaniem jest to "obrzydliwe robienie kampanii". Jedna z obecnych na sali osób stwierdziła, że pani Lenartowicz zagłosowała za ustawą dotyczącą biogazowni, podobnie jak wszyscy posłowie. Posłanka skwitowała to słowami: "Oczywiście!".

W tym momencie należy przypomnieć, że spotkanie w urzędzie dotyczyło zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego, które umożliwią wybudownie takiej biogazowni na terenach, na których obecnie nie ma takiej możliwości. Głosowanie posłanki dotyczyło zaś rozwiązań prawnych, które nie ułatwiają powstania takiej biogazowni w Lubomi, jednak wprowadzają ułatwienia w przypadku innych biogazowni.

Dalsza część dyskusji dotyczyła bardzo wielu aspektów. Pojawiła się kwestia biogazowni, które ma "pod sobą" uczelnia. - Ja tu nie jestem tylko jako naukowiec, tylko jako praktyk, żadna inna firma w Polsce nie ma "pod sobą" tyle biogazowni, ile nasza uczelnia. My mamy w tej chwili 7 działających biogazowni - mówił profesor.

Profesor zwrócił uwagę na głosowanie obecnej na sali posłanki. - Pani poseł, głosowała pani, a teraz pani mówi co innego - stwierdził profesor Dach.

W dalszej części dyskusji wyjaśnił relacje pomiędzy uniwersytetem, a biogazowniami będącymi "pod opieką" instytucji. Następnie odbyła się dyskusja, na której mieszkańcy zadawali pytania profesorowi dotyczące funkcjonowani biogazowni. Wyjaśniano kwestie techniczne dotyczące mocy, przewozu odpadów, ilości potrzebnego materiału i wielu innych aspektów.

Biogazownia biogazowni nierówna

Później również głos zabrała posłanka Lenartowicz, która stwierdziła, że jest wielką zwolenniczką dobrych rolniczych biogazowni. 

- Tak się składa, że ja wiem za czym głosuję. Zresztą zarówno w komisji klimatu i energii zasiadam, jak i w komisji środowiska. Ideą tej ustawy są małe biogazownie rolnicze, które zaspokajają potrzeby gospodarstwa rolnego - stwierdziła posłanka, zaznczając, że najlepiej aby to było gospodarstwo rodzinne. 

Posłanka dodała, że tutejsze obawy biorą się z tego, że także ta biogazownia to nie jest biogazownia na potrzeby gospodarstwa rodzinnego, ale jak stwierdziła, że to będzie biogazownia na potrzeby przetwórstwa rolno-spożywczego i chowu przemysłowego.

W dalszej wypowiedzi Lenartowicz stwierdziła, że o ile się nie myli, to organem nadzoru nad biogazownią nie jest Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Odniosła się w ten sposób do wcześniejszej wypowiedzi profesora Dacha, który poruszał tę kwestię. Profesor nie zgodził się z tym stwierdzeniem i znowu doszło do ostrej wymiany poglądów. 

Nie każdy zapach pochodzi od Janety

Głos zabrał również obecny na sali inwestor - Ernestyn Janeta, który przypomniał wydarzenie mające miejsce w jedną z niedziel, gdy trzech mieszkańców przyszło do niego z pytaniem o zapach, który występuje popołudniem. Okazało się jednak, że firma nie miała z tym nic wspólnego, bo było to związane z działalnością innej osoby. Pan Janeta zaznaczył, że była to dla niego bardzo przykra sytuacja.



Ludzie:

Czesław Burek

Czesław Burek

Wójt Gminy Lubomia

Gabriela  Lenartowicz

Gabriela Lenartowicz

Poseł na Sejm RP