Poszukiwacze z Jastrzębia odkopali bombowiec na Mazurach. „Idealnie zakonserwowany” [ZDJĘCIA]
Pasjonaci historii z Jastrzębia-Zdroju dokonali odkrycia bombowca Junkers Ju-87 z czasów II wojny światowej. Członkowie Stowarzyszenia Jastrzębski Wrzesień 1939 samolot odnaleźli na Warmii, a pracami kierował Arkadiusz Dominiec z Muzeum Śląskiego Września 1939 r. w Tychach.
Poszukiwacze z Jastrzębia odkopali bombowiec na Mazurach. „Idealnie zakonserwowany” [ZDJĘCIA]
Jastrzębianie wraz z pasjonatami z innych miast Śląska pracowali na Warmii w drugiej połowie października. Ich prace zostały udokumentowane przez twórców programu telewizyjnego „Poszukiwacze historii”, który oglądać można w telewizji Polsat Play (odc. 160). Odwiedzili oni teren nieopodal byłego lotniska niemieckiego w Gryźlinach, z którego startowały tzw. sztukasy, czyli bombowce Ju-87 z charakterystycznymi syrenami, które uruchamiały się w czasie nurkowania samolotu. Właśnie szczątki takiej maszyny znaleźli poszukiwacze.
Zaangażowanie śląskich poszukiwaczy
- Z dużym prawdopodobieństwem samolot uległ katastrofie podczas lotu szkoleniowego w roku 1944. Według Marcina Woycickiego, miejscowego pasjonata historii i lotnictwa wskazuje na to również rozmieszczenie znalezionych szczątków Junkersa względem lotniska w Gryźlinach i Bombowej Wyspy na Jeziorze Pluszne. Akcja poszukiwawcza prowadzona była przez pasjonatów historii z Tychów, Bierunia, Mikołowa, Mysłowic, Jastrzębia-Zdroju, Michałkowic i Oświęcimia. Część z nich reprezentowała Muzeum Śląskiego Września 1939 r. w Tychach, Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej 73 pułk piechoty, Stowarzyszenie Jastrzębski Wrzesień 1939 r. oraz Mikołowskie Towarzystwo Historyczne – informuje Nadleśnictwo Nowe Ramuki, na terenie którego odkryto szczątki samolotu.
Członkowie Stowarzyszenia Jastrzębski Wrzesień 1939 z charakterystycznymi naszywkami: Andrzej Sierszulski, Adam Kirej, Łukasz Wawoczny, Jacek Rusinek. Na pierwszym planie odnalezione pół tony szczątków samolotu sztukas ju-87. fot. Jastrzębski Wrzesień 1939
Idealnie wytypowali miejsce
Już pierwszy dzień poszukiwań przyniósł spodziewane efekty, wykrywacze dały silny sygnał jednocześnie w kilku miejscach, gdzie później znaleziono wiele elementów z poszycia samolotu, taśmy amunicyjne, klapki rewizyjne, tabliczki znamionowe, a także trzewik wojskowy, który mógł zwiastować ludzkie szczątki. Tych jednak nie znaleziono, co sugeruje, że piloci przeżyli katastrofę lub też ich ciała zostały zabrane przez miejscowych.
- Piloci startowali z ośrodka szkoleniowego i uczyli się zrzucać bomby betonowe, a później po odpowiedniej praktyce odbywały się wyloty na Warszawę i Westerplatte. To bardzo ciekawa historia. Bardzo zaangażowaliśmy się w poszukiwania szczątków samolotu i co cieszy, zakończyły się one sukcesem – mówi Adam Kirej ze Stowarzyszenia Jastrzębski Wrzesień 1939. - Stan, w jakim znaleźliśmy szczątki samolotu był wyjątkowo dobry, jakby został zakopany dzień wcześniej. Można powiedzieć, że gleba zakonserwowała te metalowe elementy – podkreśla Adam Kirej. Szczątki maszyny przewieziono na Śląsk, gdzie trafiły do Muzeum Śląskiego Września 1939 r. w Tychach.
Pasjonaci historii i patrioci
Co ważne, grupa jastrzębskich poszukiwaczy działa pod szyldem stowarzyszenia dopiero od czerwca, a już dwukrotnie miała okazję gościć na antenie „Poszukiwaczy historii”. Od kilku lat natomiast jastrzębianie skupieni są wokół grupy rekonstrukcji historycznej. Aktywnie działają także podczas wydarzeń patriotycznych, np. można było podziwiać ich w mundurach podczas ostatniego Marszu Niepodległości, który przeszedł ulicami Jastrzębia-Zdroju.