Niedziela, 28 lipca 2024

imieniny: Aidy, Innocentego, Marceli

RSS

Nadal bez zwycięstwa

27.04.2004 00:00
Po raz kolejny w tym sezonie nie udało się odnieść zwycięstwa „Rekinom”. Tym razem lepsze okazały się leszczyńskie „Byki” i zwyciężyły 52:38. Sytuacja RKM-u staje się naprawdę trudna. Kolejny mecz na własnym torze rozegrają dopiero 30 maja z Apatorem Toruń.
Po opadach deszczu, tor był trudny, ale nadawał się do jazdy. Większe kłopoty w dostosowaniu się do warunków mieli gospodarze.
 
Mecz rozpoczął się dobrze dla Rybniczan. W pierwszym biegu zwyciężył Łukasz Romanek przed Norbertem Kościuchem oraz Markiem Szczyrbą. Krzysztof Kasprzak, startujący po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją nie ukończył wyścigu. Nie chcieliśmy ryzykować jazdy Kasprzaka na tak trudnym torze. Jest on nam potrzebny w kolejnych meczach - powiedział kierownik ekipy gości.
 
W biegu drugim bardzo dobrze ze startu wyszedł Roman Chromik i do mety nie dał sobie odebrać prowadzenia przez goniących go Jacka Rempałę i Rafała Dobruckiego. W tym momencie RKM prowadził 7:5 i jak się okazało było to jedyne i ostatnie prowadzenie „Rekinów” w tym meczu. W następnym biegu najlepszy okazał się Leigh Adams przed Markiem Loramem i Łukaszem Jankowskim i goście zwyciężyli 4:2. Było to pierwsze z sześciu  zwycięstw biegowych Unii.
 
Najciekawsze były biegi z udziałem Marka Lorama. W dziesiątym po przegranym starcie na całym
dystansie ostro walczył z Jackiem Rempałą i ostatecznie jako pierwszy minął linię mety. Podobnie było w biegu 12, kiedy wydawało się, że Damian Baliński przywiezie spokojnie 3 punkty. Na pierwszym łuku ostatniego okrążenia Loram zaatakował po zewnętrznej, gdzie trafił na przyczepną warstwę toru i przemknął obok Leszczynianina.
 
Mimo że losy meczu były już rozstrzygnięte, sporo emocji dostarczył ostatni bieg. Nieoczekiwanie najlepszy na starcie był Roman Chromik. Na drugim łuku próbował się bronić przed atakami Leigha Adamsa, ale bezskutecznie. Postraszył Australijczyka jeszcze na kolejnej prostej, ale zawodnik Unii tego dnia był za szybki. Ostatecznie rybniczanie przegrali mecz 14 punktami - 38:52
 
W drużynie Unii Leszno dobrze pojechali wszyscy. Bezbłędny był Leigh Adams, zdobywca kompletu punktów, świetnie jeździli
 
Rempała i Baliński. Pozostali też dorzucili sporo punktów.
 
W ekipe RKM-u praktycznie walczyło dwóch zawodników: Mark Loram i Roman Chromik. Dorobek punktowy Chromika mógłby być lepszy, ale miał „pecha” jeździć aż czterokrotnie przeciwko Adamsowi. Nie pomogło Rybniczanom zastępowanie kontuzjowanego Mariusza Staszewskiego. Węgrzyk, Szombierski i Romanek zdobyli w sumie 10 punktów! Stanowczo za mało, aby wygrywać to spotkanie.
 
Po meczu powiedzieli
Rufin Sokołowski (prezes Unii): Seria porażek RKM-u jeszcze niczego nie przesądza. Mój zespół kiedyś też był w podobnej sytuacji. Nastąpiła mobilizacja i po meczach barażowych uratowaliśmy Ekstraligę.
Romuald Łoś (trener RKM-u): Po prostu ręce opadają. Żeby był wynik trzeba jeszcze jechać. Tylko Roman Chromik i Mark Loram pokazali jak powinno się walczyć. Resztę zawodników proszę zapytać, dlaczego tak „wspaniale” pojechali przed własną publicznością.
 
RKM Rybnik - UNIA Leszno 38:52.
RKM: Mariusz Węgrzyk 4 (0, 2, 0, -, 1*, 1), Roman Chromik 10 (3, 2, 2, 1*, 2, 1), Mark Loram 16 (2, 2, 2, 3, 3, 2, 2), Rafał Szombierski 3 (0, 2, 0, 1, 0, 0), Mariusz Staszewski (zastępstwo zawodnika), Łukasz Romanek 3 (3, 0, 0, 0, 0), Marek Szczyrba 1 (1).
UNIA: Rafał Dobrucki 7 (2, 1, 0, 1, 3), Jacek Rempała 11 (1*, 3, 2, 3, 2*), Leigh Adams 15 (3, 3, 3, 3, 3), Łukasz Jankowski 3 (1, 1, 1, 0), Damian Baliński 11 (3, 3, 3, 2, d), Norbert Kościuch 5 (2, 1, 1, 0, 1*), Krzysztof Kasprzak 0 (d).
NCD: Łukasz Romanek (66, 91) w I wyścigu.
Przebieg meczu: 4:2, 3:3, 2:4, 2:4, 2:4, 2:4, 2:4, 2:4, 3:3, 4:2, 3:3, 3:3, 2:4, 1:5, 3:3.
Sędziował: Marek Smyła (Wrocław). Widzów: 4 tys.
 
Anna Kancelista
  • Numer: 18 (222)
  • Data wydania: 27.04.04