Niedziela, 28 lipca 2024

imieniny: Aidy, Innocentego, Marceli

RSS

Raciborzanie mają branie

29.01.2008 00:00
Gwiazdy polskiego sportu na swoich partnerów wybierają raciborzan.

Na tradycyjnym Balu Mistrzów Sportu partnerami dwójki wybitnych sportowców byli raciborzanie. Mistrzyni olimpijskiej w pływaniu Otylii Jędrzejczak towarzyszył Michał Lewandowski, natomiast u boku brązowego medalisty mistrzostw świata w biegu na 400 m przez płotki Marka Plawgi zobaczyć można było miłą i sympatyczną Karolinę Mołdrzyk.

Jeszcze do niedawna Karolina była czołową zawodniczką stylu grzbietowego w kraju (pływała w finałach Mistrzostw Polski Juniorów). Ciekawostką może być fakt, że miejscem urodzenia znanych sportowców jest to samo miasto. Popularna „Oti” i Marek Plawgo przyszli na świat w Rudzie Śląskiej, a od pewnego czasu ich życiowymi partnerami są byli zawodnicy Victorii i absolwencii Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Raciborzu.

Otylia w swoim bogatym dorobku sportowym może poszczycić się tytułem mistrzyni olimpijskiej. Jest ponadto podwójną wicemistrzynią olimpijską, mistrzynią świata i Europy, trzykrotną rekordzistką świata, rekordzistką Europy, trzykrotnie wybierana najlepszym sportowcem Polski. W 2007 r. w plebiscycie zajęła trzecie miejsce za Adamem Małyszem i Euzebiuszem Smolarkiem.

1 października 2005 r. przeżyła osobistą tragedię. W Miączynie koło Płońska, w samochodzie, którym kierowała, zginął jej 19-letni brat Szymon. Ona doznała wielu obrażeń. Do sportu powróciła 25 marca 2006 r. w Ostrowcu Świętokrzyskim. Wielokrotnie startowała także w Raciborzu. Teraz być może odwiedzać będzie częściej nasze miasto, nie tylko z racji startów w zawodach! Michał rozpczynał przygodę ze sportem także od pływania, ale sukcesy osiągnął jako tenisista. W 2003 r. zdobył tytuł mistrza Polski Kadetów w tenisie w grze deblowej wspólnie z Mariuszem Kozicą. Był ponadto srebrnym (2001) i brązowym (2002) medalistą w drużynie.  

Otylia i Michał studiują na warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Połączyła ich... miłość do sportu. Czasu dla siebie nie mają zbyt wiele. Trening poranny, zajęcia na uczelni, trening wieczorny to napięty harmonogram zajęć pływaczki. Michał wspiera Otylię na codzień. Igrzyska w Pekinie są wyzwaniem, któremu wszystko jest podporządkowane. Są zmęczeni mediami, które chcą stale nowych informacji o nich, najlepiej sensacji. A oni są przecież młodzi i szukają jak najlepszych pomysłów na życie. Michał pytany o wrażenia z Balu Mistrzów Sportu śmieje się, mówiąc, że w tańcu najlepiej czuli się w „You can dance”.

– My rozpoczęliśmy bal dopiero o godz. 23.30 – mówi Karolina Mołdrzyk. – Ale za to bawiliśmy się do 7 rano i było cudownie. Chyba był to lepszy bal niż rok temu – dodaje. Karolina po zakończeniu nauki w Szkole Mistrzostwa Sportowego rozpocząła studia na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu. W stolicy Dolnego Śląska poznała Marka i tak... już zostało. Dla Marka najważniejszym sportowym celem jest start w Igrzyskach Olimpijskich i zdobycie tam medalu. Zadanie niezwykle trudne, ale jego małe sprawy nie interesują. Stawia sobie trudne cele, bo one właściwie go motywują. Zdobycie dwóch brązowych medali (400 m ppł i w sztafecie 4x400 m) na Mistrzostwach Świata w Osace pozwoliło mu zająć siódme miejsce w plebiscycie. Ale za rok obiecuje, że będzie lepiej. Karolina stara się wspomóc Marka w trudnym, sportowym życiu. Ciągłe wyjazdy na zgrupowania (teraz przebywa w RPA), czy też udział w zawodach nie pozwalają im cieszyć się sobą do woli.  Ale jak jest tylko chwila przerwy w treningach znajdują czas na wspólne podróże i wypoczynek.   
     
(MiR)

  • Numer: 5 (824)
  • Data wydania: 29.01.08