Poniedziałek, 17 czerwca 2024

imieniny: Laury, Alberta, Marcjana

RSS

Pomóżmy dziewczynce!

25.06.2003 00:00
Czesława Serafin choć ukończyła już 50 lat to musi mieć wystarczająco dużo siły, by swą niepełnosprawną córkę zawieźć na wózku inwalidzkim do gimnazjum. Prawie codziennie ponad kilometr pcha wózek pod górkę.
Ewelina Serafin jest uczennicą I klasy Gimnazjum w Pszowie. To dobra i miła uczennica, nie opuszcza zajęć - mówi Renata Woźniak, dyrektor Gimnazjum. Dla Eweliny dojście do szkoły nie jest rzeczą prostą. Dziewczynka jest niepełnosprawna, ma pastyczny bezwład kończyn dolnych oraz częściowe porażenie mózgowe. Ewelina porusza się na wózku inwalidzkim. Mama codziennie rano przywozi ją do szkoły i przychodzi po nią po skończonych lekcjach. Szczególnie uciążliwa jest droga do szkoły, bo to droga pod górkę, a przy tym trzeba pokonać mnóstwo krawężników. Gdy córka była młodsza, to chodziła do podstawówki na Pszowskich Dołach, tam miała blisko. Teraz dowożę ją do gimnazjum, to jedyne gimnazjum w mieście. Musimy pokonać ponad kilometr pod górkę. Droga w jedną stronę zajmuje nam co najmniej 45 min, a to też zależy od pogody. Ewelina jest już dużą dziewczynką, a ja jestem już po pięćdziesiątce i sił coraz mniej - mówi mama Eweliny.

Nawet, gdy Ewelina dotrze do szkoły, to na tym nie kończą się problemy. Budynek gimnazjum nie jest jeszcze dostosowany do osób niepełnosprawnych. Wiele zajęć odbywa się na piętrze, a niestety nie ma tam windy. Ewelina jest jedyną osobą niepełnosprawną w szkole. Na razie jakoś sobie radzimy. Przy pomocy innych osób uczennica ta jest w stanie dojść na I piętro, potem wnosimy tam wózek - mówi R. Woźniak. Wiemy jednak, że w przyszłym roku do szkoły będą uczęszczały kolejne osoby niepełnosprawne, zdecydowaliśmy więc, że będziemy się starać o środki na budowę windy.

Na razie dyrekcja szkoły wyszła z inicjatywą, aby zakupić dla Eweliny wózek inwalidzki z napędem, co ułatwiłoby poruszanie się dziewczynce, a przede wszystkim w dużej mierze odciążyłoby jej mamę. Gdyby udało się zdobyć ten wózek, to ja i tak chodziłabym z córką do szkoły, bo bym się o nią bała, na drodze jest tyle aut i ciężarówek. Na pewno byłoby nam jednak łatwiej - dodaje pani Serafin.

Pojawiła się okazja, aby zakupić taki wózek praktycznie za połowę ceny! Osoba, która ten wózek kupiła, nie korzystała z niego. Jej choroba zbyt szybko postępowała - mówi R. Woźniak. Ten wózek byłby własnością szkoły, a Ewelina by z niego korzystała. Dziewczynka przeszła operację, teraz trwa rehabilitacja i, jak zapewniają specjaliści, jest szansa na to, że będzie chodziła. W tej sytuacji przekazalibyśmy wózek innej osobie potrzebującej. Ruszyła akcja zbierania pieniędzy na wózek. W sumie potrzebne jest 7 tys. zł, a dotychczas udało nam się zebrać 4 183 zł - mówi Anna Run, skarbnik Rady Rodziców. Pieniądze zbieraliśmy podczas festynu i koncertów, samorząd szkolny zaproponował, aby uczniowie złożyli się po złotówce, oczywiście dawali tylko ci, którzy chcieli, wystosowaliśmy także pismo do pracowników Urzędu Miasta i do radnych, aby zebrali się na ten szczytny cel, wpłynęły także datki od darczyńców i nauczycieli. Jestem bardzo wdzięczna i chciałabym podziękować wszystkim którzy nam pomagają, w szczególności pani dyrektor, Radzie Pedagogicznej, Radzie Rodziców i młodzieży Gimnazjum w Pszowie, uczniom szkół podstawowych, rodzicom, sponsorom oraz wszystkim, którzy przyczynili się do organizacji koncertu charytatywnego - mówi pani Czesława. Do spełnienia marzenia o wózku z napędem brakuje jeszcze około 3 tys. zł. Niestety, jak zapewnia mama Eweliny, z jej emerytury nie wystarczy, aby dołożyć tak dużą kwotę. Osoby, które chciałyby pomóc, mogą wpłacić pieniądze na konto: Bank Spółdzielczy w Wodzisławiu Śl. oddział w Pszowie nr 306939-27006-1-2.

(bmp)
  • Numer: 26 (178)
  • Data wydania: 25.06.03