Gdy pojawiły się przypadki eboli w Afryce to na europejskich lotniskach stanęły bramki czułe na podwyższoną temp. ciała przez które musieli przechodzić pasażerowie samolotów z tamtych kierunków. Jakoś wtedy nikt Europie nie zarzucał nazistowskich odchyleń. Gdy Węgry budowały płot na granicy to byli wyzywani (głównie przez niemcy) od najgorszych. Od wczoraj mówi się o konieczności budowy takiego muru na niemieckiej granicy. Nie zdziwiłbym się gdyby za tydzień Merkelowa zadysponowała wzmożoną kontrolę epidemiologiczną uchodźców na swoich granicach. No ale wtedy to już nie będzie nazim tylko troska o ludzkie zdrowie.
Napisany przez Oberwator_R, 19.10.2015 12:12
Najnowsze komentarze