Niedziela, 28 lipca 2024

imieniny: Aidy, Innocentego, Marceli

RSS

Tutaj patrz pod nogi

21.04.2009 00:00
Kierownictwo sklepu rozkłada bezradnie ręce, a klienci przewracają się o przeszkodę na placu.

Obolałe kolana, stłuczony nos i miednica oraz otarcia na twarzy. Tak dla Marii Piaseckiej zakończyły się zakupy w markecie Biedronka, przy ulicy Ogrodowej.

Pani Maria mieszka od lat na ulicy Wileńskiej. Mimo swoich 75 lat prowadzi aktywny tryb życia. – Chodzę na działkę i robię zakupy. Czuję się doskonale. Gdy ruszali z budową, cieszyłam się, że będę miała tak blisko market – wspomina kobieta. W Wielki Piątek raciborzanka postanowiła przejść się po raz pierwszy na zakupy do nowo otwartej Biedronki. – To było wczesnym popołudniem. Szłam przez plac, wzrokiem szukając wejścia do sklepu. W pewnym momencie zaczepiłam o coś nogą. Przewróciłam się. Po upadku poczułam potworny ból. Następne, co pamiętam, to klienci, którzy pomagali mi wstać i wycierali zranioną twarz chusteczkami higienicznymi – pani Maria denerwuje się na samo wspomnienie feralnego piątku. Jak się okazuje, kobieta potknęła się o krawężnik prowadzący do wiaty z wózkami. Ten jest nieproporcjonalnie długi, bo wybiega za wiatę na długość prawie pięciu metrów. Znajduje się dokładnie na linii wejścia do sklepu. Kto nie patrzy pod nogi, po chwili leży na ziemi, czego świadkiem był nasz dziennikarz, gdy realizowaliśmy materiał na Ogrodowej.

Maria Piasecka poprosiła kierownika obiektu, by wyszedł przed sklep i zwrócił uwagę na potencjalne niebezpieczeństwo dla klientów. – Zostałam bardzo niemile potraktowana. Szef marketu wzruszył ramionami, mówiąc, że tak musi być. Usłyszałam, że poobijałam się przez moją nieuwagę. Jestem technikiem budowlanym i trochę się znam na przepisach i na prawie budowlanym. Ten krawężnik po pierwsze jest w tym miejscu zbędny a po drugie potencjalnie niebezpieczny. Ja się nie połamałam, ale jeśli dziennie kilka osób przewraca się tu, to tylko kwestia czasu – mówi Piasecka.

Zadzwoniliśmy do marketu przy Ogrodowej. Kobieta, która przedstawiła się jako kierownik, potwierdziła, że z krawężnikiem ciągnącym się przez środek placu jest problem, ale... tak musi być. – Obiekt otrzymaliśmy od firmy, która wykonała go według projektu. Nic tu nie możemy zmienić – mówi kierowniczka, zastrzegając sobie anonimowość, bo nie może rozmawiać z mediami. Jak udało nam się ustalić obiekt przy Ogrodowej wybudowała firma Budecon z Sosnowca. Kierownikiem budowy był wówczas Sebastian Kopij. – Wykonaliśmy wszystko zgodnie z projektem, ale drobne korekty są dopuszczalne. Jeśli krawężnik rzeczywiście sprawia tyle kłopotu, to przyjrzymy się mu ponownie. Jeśli będzie się dało, to poprawimy – zapewnia Kopij.

(acz)

  • Numer: 16 (888)
  • Data wydania: 21.04.09