Piątek, 17 maja 2024

imieniny: Sławomira, Paschalisa, Weroniki

RSS

Dlaczego mamy płacić?

07.08.2002 00:00
Zmieniły się przepisy dotyczące przekraczania granicy, m.in. przez zorganizowane grupy młodzieży. Jednym wyszły na dobre, inni narzekają, bo muszą ponieść dodatkowe koszty.

Od 30 czerwca zorganizowane grupy młodzieży polskiej mogą przekraczać granicę z Czechami w małym ruchu granicznym na podstawie list potwierdzonych przez wydział obywatelski urzędu gminy okazując na granicy legitymację szkolną i będąc pod opieką wychowawców. Dotychczas z dobrodziejstw takiego uproszczenia mogli korzystać tylko Czesi. Młodzi Polacy musieli jeździć wraz z rodzicami, a przynajmniej w ich obecności przekroczyć granicę. Bardzo to utrudniało wymianę partnerską pomiędzy szkołami czeskimi i polskimi oddalonymi od siebie nieraz kilka kilometrów. Na przykład Krzyżanowice współpracują z sąsiednimi gminami Hać, Szylerzowice i Piszt. Okazywało się, że geografia swoje, a bezduszne przepisy swoje.
 
Z nowych uregulowań szkoły na razie nie korzystają, ale jesienią spodziewany jest już spory ruch na granicy. Zdaniem władz polskich gmin przygranicznych, na terenie których znajdują się MRG, czyli przejścia małego ruchu granicznego, współpraca partnerska na pewno na tym zyska.
 
Zmiana przepisów nie wszystkim wyjdzie na dobre. Rzecz idzie o przekraczanie granicy na MRG przez rodziców z dziećmi. Jeśli mają stare dowody osobiste, to nie ma z tym problemów, bo dzieci są w nich wpisane. Jeśli mają nowe dowody bez wpisu danych o potomstwie, pociechy muszą mieć ze sobą paszport. Myli się jednak ten, kto uważa, że to wystarczy. W paszportach nie ma danych o miejscu zameldowania. Rodzice muszą więc pobrać w Urzędzie Gminy odpowiednie poświadczenie. Kosztuje ono niestety 16 zł i jest ważne przez dwa miesiące. W Urzędzie Gminy w Krzyżanowicach wydano już około 20 takich dokumentów.
 
Ludzie są źli, że muszą ponosić dodatkowe koszty. Przy niezbyt częstym przekraczaniu granicy taniej wychodzi dojechać do normalnego przejścia międzynarodowego paszportowego, gdzie dokument nie jest wymagany. Zdaniem władz przygranicznych gmin, nie byłoby problemu, gdyby ważność zaświadczenia opiewała na przykład na dwa lata.
 
Zmianami zawiedzeni są też mieszkańcy gmin powiatów raciborskiego i wodzisławskiego, które wcześniej nie zaliczano do strefy nadgranicznej. Dzięki temu nie obowiązywały ich zaostrzone przepisy celne, które znacznie ograniczyły ilość możliwego do legalnego przewiezienia alkoholu. Na przykład mieszkańcy Kuźni Raciborskiej mogli wwieźć 10 butelek piwa i pół litra wódki. Krzanowiczanie już tylko pół litra alkoholu wódki w ogóle. Teraz do strefy zaliczane są powiaty, m.in. cały raciborski. Wszystkich więc obowiązują te same limity.

(waw)

  • Numer: 32 (540)
  • Data wydania: 07.08.02