Czwartek, 6 maja 2021

imieniny: Judyty, Juranda, Benedykty

RSS

Kultura

Jak Racibórz Raciborzem czegoś podobnego jeszcze nie widziano

05.05.2019 07:00 | 0 komentarzy | żet

Wielkanocne zwycięstwa armii polskiej, początki wielkiego strajku na Górnym Śląsku, zablokowana granica oraz potężna manifestacja polska w Raciborzu – między innymi o tym pisały „Nowiny Raciborskie” równo sto lat temu.

Jak Racibórz Raciborzem czegoś podobnego jeszcze nie widziano
Zdjęcie poglądowe, źródło: ratibor24.wordpress.com
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Racibórz • 30 kwietnia 1919 r.

Zwycięstwo polskie

Wielkanoc 1919 r. zapisze się złotemi literami w historyi narodu polskiego i walecznej jego armii. „Wesoły nam dzień nastał” – rozbrzmiewał w świątyniach Pańskich wspaniały hymn Zwycięstwa Chrystusowego nad śmiercią. Podwójnie wesoło rozbrzmiewał on w sercach rozmodlonego ludu polskiego, bo to właśnie na święto Zmartwychwstania Pańskiego ofiarowała dzielna nasza armia Polsce: stolicę Litwy – Wilno, bramę do Białorusi – Nowogródek i stoczyła zwycięzkie walki pod Lwowem.

Strejk na Górnym Śląsku

W sobotę po południu około godziny 4 zgasło nagle światło elektryczne na całym Górnym Śląsku (...) Jak nam donoszą, zastrejkowali robotnicy górnośląskiej elektrowni z powodu zajść w Zabrzu, Zaborzu i Gliwicach, żądając usunięcia grenzschutzu*. To samo żądają robotnicy wszystkich kopalni i przedsiębiorstw oraz zniesienia stanu oblężenia, grożąc generalnym strejkiem (...) Strejk rozszerza się coraz więcej, ogarniając wszystkie gałęzie przemysłu w całym obwodzie przemysłowym (...)

Nie ufać obcym

Z Rybnickiego. Do strejków znowu nakłaniają tu ludzi różne osoby przybyłe skądinąd. Robotnicy niech się trzymają ściśle wskazówek swojej organizacyi zawodowej a nie słuchają ludzi obcych, którzy swoje interesy mają na oku, a nie interesy ludności tutejszej. Ze strejkami potrzeba być bardzo ostrożnym.

* Grenzschutz – niemiecka organizacja paramilitarna, której członkowie sprzeciwiali się odłączeniu wschodnich terenów Niemiec.


Racibórz • 2 maja 1919 r.

Dzień trzeci maja

„Witaj majowa jutrzenko!” śpiewał naród polski przed 128 laty, gdy obradujący w Warszawie Walny Sejm polski uchwalał dla kraju nową konstytucyę. W ślad za jutrzenką wzejść miało nad polską krainą słońce wolności i swobody! „Ratuj całość i wolność naszą” – wołał Stanisław Potocki, wzywając króla do złożenia przysięgi na nową konstytucyę (...)

Od tego dnia radosnego minęło lat 128. Pięć ćwierci przeszło wieku minęło dla narodu polskiego w udręce, w niewoli, w ucisku. Zgasła jutrzenka, zaszło słońce wolności!

I oto znowu idzie maj, cudny maj, a nasze serca biją radością wielką i weselem. Zapomniany smutek, zapomniane trudy i znoje w niewoli i ucisku, bo oto nad polską krainą wschodzi jasne, czerwone słońce wolności. Zrzuca pęta i okowy nasz orzeł srebrnopióry i dumnie rozpościera skrzydła nad krainą polską od Bałtyku do Karpat, od Odry aż po Dniepr (...)

Powrót do Polski

W Paryżu otrzymano wiadomość, że Polacy, zatrudnieni w kopalniach w Westfalii i Nadrenii, zamierzają powrócić do Polski, wobec tego, że rozruchy wywoływane wciąż przez spartakusów* w okręgach górniczych uniemożliwiają tam życie. Liczba Polaków pracujących w Westfalii i Nadrenii ma wynosić około 600 tysięcy.

* Spartakusami nazywano członków Związku Spartakusa, działającej w Niemczech komunistycznej organizacji rewolucyjnej, przekształconej później w Komunistyczną Partię Niemiec, członkami związku byli m.in. Róża Luksemburg i Julian Marchlewski.


Racibórz • 5 maja 1919 r.

Wspaniała manifestacya polska w Raciborzu

Dzień 1 maja będzie pamiętnym dla miasta Raciborza. Jak Racibórz Raciborzem coś podobnego jeszcze nie widziano. Otóż odbył się wielki pochód polski o 2 po południu przez ulice miasta, aby zadokumentować, że powiat raciborski jest polski. Nie będziemy przesadzać jak to „Anzeiger” czyni, szczycąc się wiecem odbytem dnia 27 kwietnia i twierdząc, iż 15 000 ludzi na tymże się zebrało. Jest to fałsz, gdyż ledwo 1500 ludzi tam było, ponieważ zaledwie ćwierć rynku było zapełnione. Nasz pochód wynosił po dokładnem zliczeniu przeszło 15 000 ludzi i udał się wprost wspaniale. Byłoby jeszcze więcej wiarusów się zebrało, gdyby nie tak krótki czas pozostał do zorganizowania tego pochodu. Wieść o tem rozeszła się bowiem dopiero przed dwoma dniami.

Na czele szły chorągwie o barwach polskich z orłami polskiemi, z muzyką w pośrodku. W międzyczasie śpiewano pieśni patryotyczne. Niesiono także plakaty z napisami: „Precz z gernzschutzem”, „Żądamy Gdańska” itd. Obeszliśmy główne ulice, a na ostatku pokazaliśmy księdzu Ulitzce* nasz wspaniały pochód, przechodząc koło probostwa, aby się przekonał, iż nieprawdą jest jego twierdzenie, wypowiedziane na wiecu miszmaszowem na rynku, iż Górny Śląsk nie jest polskim. Podobnie możnaby twierdzić, iż Berlin nie jest miastem niemieckim. I niejednemu Niemcowi otworzyły się oczy. Widziano wprost zdumiewające twarze, które nie dowierzały, aby to, co się przed ich oczami odgrywało, mogło być polskie.

Daliśmy zatem wyraz woli ludu naszego przez tę owacyę, iż Raciborskie jest i będzie polskiem, i że z tem już nasi najserdeczniejsi muszą się liczyć.

Na końcu wróciliśmy do punktu zbornego do „Strzechy”, gdzie pan dyrektor banku Gatzka przemówił jeszcze do obecnych wznosząc okrzyk na część wolnej i niepodległej Polski, który to okrzyk oraz odpowiednią rezolucyę z zapałem i otuchą w przyszłość przyjęto. Pieśnią „Boże coś Polskę” zakończono wspaniałą uroczystość.

Nadmienić jeszcze należy, że pochód odbył się w najlepszym, niebywałym porządku, za to cześć organizatorom!

Zakazane podróże

Przekraczanie granicy w stronę Polski zostało wprost uniemożliwione. Jak nam donoszą to podróż w prywatnych interesach do Polski jest zakazana. Tylko wtedy, gdy zachodzi szczególny państwowy interes, można do Polski jechać. Na to potrzeba mieć paszport i zezwolenie z ministeryum spraw zagranicznych. Znaczy to, że do Polski w ogóle się dostać nie można w obecnym czasie. Ciekawiśmy też, co to są za interesa państwowe, które ułatwiają prawidłowe przejście granicy do Polski.

Podeszwy dla rolników

Racibórz. Podeszwy będą sprzedawane dopóki zapas starczy pracownikom rolnym w obwodzie naszego miasta. Para podeszew kosztuje 2 do 4 marek. Wydają je w urzędzie budownictwa miejskiego (ulica Browarna 17) tym, co przedstawią wykazy, że są pracownikami rolnymi.

* Carl Ulitzka urodził się w 1873 r. w Jaroniowie (dziś część Baborowa). Był kapłanem – wieloletnim proboszczem parafii św. Mikołaja w Raciborzu – i politykiem niemieckim oraz śląskim, działaczem niemieckiej partii Centrum oraz twórcą Katolickiej Partii Ludowej Górnego Śląska, zwolennikiem autonomii Śląska, a jednocześnie przeciwnikiem przyłączenia Śląska do Polski. Skonfliktowany z władzami nazistowskimi, po wojnie współtworzył struktury Unii Chrześcijańsko–Demokratycznej Niemiec (CDU). Zmarł w 1953 r.