Piątek, 20 maja 2022

imieniny: Bazylego, Bernardyna, Bronimira

RSS

Jak długo taryfikator będzie terroryfikatorem? [FELIETON]

08.01.2022 19:00 | 19 komentarzy | art

Od 1 stycznia kierowców obowiązuje nowy taryfikator mandatów za wykroczenia drogowe, który ekspresowo dorobił się już mniej oficjalnego terminu. Nazywany jest bowiem – bywa, że i przez samych policjantów – terroryfikatorem.

Jak długo taryfikator będzie terroryfikatorem? [FELIETON]
Zdjęcie ilustracyjne.
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

Wystarczyło kilka podróży po naszym regionie odbytych na początku stycznia, by zauważyć „na oko”, że do znacznej części kierowców dotarła wieść o obowiązywaniu nowych, znacznie wyższych mandatów za wykroczenia drogowe. I to nie tylko, tych dotyczących przekraczania dozwolonej prędkości, choć właśnie w tym aspekcie, widać na razie u kierowców największe zmiany. Nagle okazało się, że potrafimy w terenie zabudowanym jeździć w miarę przepisowo. A przyznajmy szczerze, że do tej pory jedynym co tak naprawdę zdecydowaną większość kierowców skutecznie hamowało przed nadmiernym „rumakowaniem”, nie była wysokość mandatów, a obawa przed możliwością czasowej utraty prawa jazdy. Wielu kierowców głównie więc pilnowało, żeby nie przekroczyć „setki” w zabudowanym, bo przy kontroli „drogówki” oznaczało to utratę uprawnień na trzy miesiące.

Tymczasem od początku roku widać zauważalnie, że wielu kierowców mocno wyhamowało. Znacznie rzadziej widać, żeby ktoś wyprzedzał jadące przepisowo auto, jak to do tej pory było powszechnie. Ilu z nas na ul. Brzeskiej w Raciborzu, nieopodal granicy z Lubomią, tuż przy ogródkach działkowych, jeździło przepisowe 50 km/h (dlaczego akurat tam zrobiono teren zabudowany, kiedy wokół – poza ogrodzony ogrodem działkowym, nie ma ani jednego domu – to już temat być może na inny felieton)? Zaś jadąc tam kilka razy na początku stycznia, nie widziałem chętnych na wyprzedzanie. Dalej w Lubomi na Granicznej w zabudowanym też wszyscy jechali grzeczniutko, spokojnie, bez nerwowych manewrów. Oczywiście wyjątki się zdarzają, ale one zawsze będą. 

Inna rzecz, to jak długo nowe nawyki przy nas, kierowcach zostaną? Czy za chwilę nie zacznie w nas zwyciężać przekonanie, że „drogówkę” jednak jakoś tak nie wszędzie widać (bo wszędzie być nie może) i może się tym razem uda? Być może wielu kierowców zacznie tak myśleć. No cóż, być może i na to liczy ustawodawca, który w dodatku, choć zmiany zapowiadał od dłuższego czasu, to jednak rozporządzenie, na mocy którego nowy taryfikator zaczął prawnie obowiązywać, opublikował w Dzienniku Ustaw dopiero w ostatnich godzinach starego roku. Co notabene w zdziwienie wprawiło samych policjantów, bo ci do końca roku nie wiedzieli, czy nowy taryfikator będzie obowiązywał od nowego roku, czy nie.

A może jednak do boleśniejszych sankcji się przyzwyczaimy i z czasem uznamy ja za normalne?

Artur Marcisz


Taryfikator za przekroczenie prędkości

  • do 10 km/h – 50 zł
  • 11 – 15 km/h – 100 zł
  • 16 – 20 km/h – 200 zł
  • 21 – 25 km/h – 300 zł
  • 26 – 30 km/h – 400 zł
  • 31 – 40 km/h – 800 zł
  • 41 – 50 km/h – 1000 zł
  • 51 – 60 km/h – 1500 zł
  • 61 – 70 km/h – 2000 zł
  • 71 -> km/h - 2500 zł

Kwoty minimalne mandatów

  • korzystanie z telefonu podczas jazdy - 500 zł
  • spowodowanie kolizji drogowej – 1500 zł
  • jazda bez uprawnień – 1500 zł
  • nieprawidłowe zachowanie wobec pieszych uczestników ruchu – 1500 zł
  • wjazd za szlaban kolejowy – 2000 zł
  • wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym – 1000 zł
  • jazda po spożyciu alkoholu - 2500 zł
  • nieujawnienie sprawcy wykroczenia (niewskazanie kierowcy) – 8000 zł