Niedziela, 9 maja 2021

imieniny: Grzegorza, Bożydara, Karoliny

RSS

"Ścieżki rowerowe na zbiorniku Racibórz to sprawa paląca"

16.03.2021 07:00 | 1 komentarz | ma.w

Działają od roku, naciskają władze lokalne i Wody Polskie, żeby rowerzystom żyło się w powiecie lepiej, a jeździło łatwiej. Inicjatywa Rowerowa Bramy Morawskiej to grono miłośników dwóch kółek, którzy lobbują za rozwojem turystyki rowerowej. W redakcji Nowin gościł jeden z nich – Roman Wałach, radny Powiatu Raciborskiego i lokalny społecznik ze Studziennej.

"Ścieżki rowerowe na zbiorniku Racibórz to sprawa paląca"
Zdjęcie z archiwum Nowin (fot. Dominika Ziajska).
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Zależy wam jednak nie tylko na sprawie Zbiornika, ale całego regionu jeśli chodzi o turystykę rowerową. Czy w tym zakresie coś się dzieje?

– Jeszcze w końcówce lutego odbyło się z naszej inicjatywy spotkanie w Wodach Polskich, gdzie byli także przedstawiciele Śląskiej Organizacji Turystycznej i Subregionu Zachodniego naszego województwa. Załatwiamy z nimi pewne tematy, m.in. finansowania inwestycji w infrastrukturę rowerową. Mowa jest bowiem o budowanej marce turystycznej Kraina Górnej Odry, a dla rozwoju marki potrzebna jest odpowiednia infrastruktura.

– Znajdujecie chyba wspólny język w najlepszym możliwym momencie?

– Faktycznie jesteśmy w innym miejscu niż wcześniej, bo na początku musieliśmy przekonywać do siebie i swoich postulatów, a teraz przechodzimy już do następnego etapu, czyli do realizacji naszych celów. Powstaliśmy, żeby kreować i koordynować kierunki rozwoju turystyki rowerowej w okolicy.

– Trafiliście także na rosnącą modę na jazdę rowerem.

– Pandemia sprawiła, że aktywności ruchowej jest coraz mniej, stąd rower jest dobrą alternatywą dla takich czynności. To też nasze zadanie, aby do tego się przysłużyć. Jednak skupiamy się na tym, że to Zbiornik jest tematem palącym i dążymy do udostępnienia całej korony Zbiornika, pod trasy pieszo – rowerowe.

– W jakiej perspektywie czasowej to może zaistnieć?

– Aktualnie mamy do czynienia ze swoistym kłusownictwem rowerowym po Zbiorniku, bo rowerzystów jest tam wielu. My już latem 2020 roku złożyliśmy stosowny wniosek w tej sprawie, a następny ruch wykonało Miasto Racibórz. W tych aplikacjach były jeszcze braki, bo brakowało map i spełnienia paru warunków formalnych. Sumptem społecznym stworzyliśmy regulamin poruszania się po Zbiorniku, który mógłby być wzorem dla regulaminu docelowego. Formalności wciąż trwają, temat nie jest jeszcze załatwiony. W trakcie ostatnich rozmów w Raciborzu wyniknęły pewne daty, wskazano nam co trzeba uzupełnić. Jest już propozycja umowy z Miastem i prawnicy z magistratu pracują nad tematem. Powinna już powstać uzgodniona umowa. Chcieliśmy zamknąć pewne sprawy w marcu, ale starostwo raciborskie będzie miało dopiero wtedy odpowiednie mapy. Starostwo wodzisławskie już je ma, ale dotyczyły mniejszego obszaru. Liczymy, że 15 kwietnia nastąpi kolejny etap i byłoby realne aby już oznakować trasy i przekazać drogi techniczne dla funkcjonowania ciągów pieszo – rowerowych.

– Pan jako inżynier, członek wielu ekip budujących spore inwestycje wie, że na infrastrukturę rowerową trzeba dużo pieniędzy. Czy dostrzega je pan w możliwościach finansowych samorządów?

– W gminach to się już dzieje, włodarze nie dyskutują już czy to jest tam potrzebne, a przy remontach dróg wydzielają ścieżki rowerowe. Oczywiście zdarzają się sytuacje, gdzie szwankują połączenia takich ścieżek, ale liczę na zaangażowanie ŚOT. Może to być kluczowe. Widzę w tym szanse na dodatkowe finanse, kierowane na budowę marki Kraina Górnej Odry, na powstanie szlaków rowerowych w skali województwa. To ma wartość regionalną, dlatego dostrzegam na realizację ścieżek źródła finansowania nie tylko w budżetach gmin.

– Czy wyznaczyliście sobie rodzaj „mety” swoich starań? Czy po osiągnięciu celów sformalizujecie swoją działalność?

– Nie zastanawiamy się nad tym. Kiedy cele zostaną osiągnięte, nie wiemy, bo tych celów jest długa lista. Na sformalizowanie działań nikt nie ma ochoty, bo każdy gdzieś już przynależy, więc luźna forma nam odpowiada.

Rozmawiał Mariusz Weidner