środa, 4 sierpnia 2021

imieniny: Dominika, Protazego, Jana

RSS

Ryszard Rudnik: Chcę aby parkingi przy szpitalu były płatne

10.03.2019 10:00 | 7 komentarzy | mad

Na trzecią środę lutego dyrektor raciborskiego szpitala Ryszard Rudnik zwołał konferencję prasową. Wśród omawianych tematów pojawił się m.in. ten dotyczący płatnego parkowania przy lecznicy.

Ryszard Rudnik: Chcę aby parkingi przy szpitalu były płatne
Wiesz coś więcej na ten temat? Napisz do nas

– Przedstawił pan staroście i zarządowi powiatu bilans zysków i strat za 2018 rok. Proszę o omówienie tego dokumentu.

– To, że szpital będzie miał stratę, wiadomo było od dawna. Informacja znana była od momentu przedłożenia planu finansowego na 2018 rok. Rada Społeczna zapoznała się z nim już w grudniu 2017 roku. Mamy obowiązek złożyć analizę wskaźników do naszego organu prowadzącego. Została również podjęta uchwała przez radę powiatu raciborskiego na temat oceny sytuacji ekonomicznej szpitala w Raciborzu; było to w czerwcu 2018 roku.

Wynik, o którym poinformowały media, był wynikiem wstępnym. W tej chwili są jeszcze prowadzone rozliczenia z Narodowym Funduszem Zdrowia. Na dzisiaj (20.02– red.) mogę przekazać, że jest on już lepszy o milion złotych. Natomiast jeszcze nie podpisaliśmy końcowej ugody. Prawdopodobnie będą jeszcze jakieś środki finansowe z rezerwy Ministerstwa Zdrowia. Możemy je otrzymać z początkiem marca. (Dyrektor Rudnik kilka dni później ponownie odniósł się do tematu. Przyszedł na sesję Rady Miasta Racibórz; zwołano ją na 27 lutego. Pytany o sytuację finansową odparł, że szacowana początkowo na 9 mln zł strata wyniesie na pewno mniej niż 7 mln zł – red.).

Większość szpitali ma problemy finansowe związane ze sprawami płacowymi, które realizuje Ministerstwo Zdrowia. Robiliśmy wyliczenia dotyczące podwyżek dla personelu. Za rok ubiegły wzrost wynagrodzeń w szpitalu w Raciborzu wyniósł 5 mln 991 tysięcy zł. Środki, które przekazał nam NFZ, to jest 3 mln 85 tysięcy. Na dzisiaj mamy niepokryte prawie 3 mln złotych. Wraz ze wzrostem wynagrodzeń musieliśmy również utworzyć większe rezerwy na świadczenia emerytalne i nagrody jubileuszowe. W 2017 roku mieliśmy rezerw na 6 mln 733 tysiące, natomiast w 2018 oszacowano nam to na 9 mln 67 zł. Różnica 2 mln 334 znajduje się w naszych kosztach.

– Ile „cesarek” jest wykonywanych w szpitalu w ciągu roku? W Polsce średnia wynosi 44% porodów, a WHO wskazuje, że powinno być ich 15%. Co dyrektor sądzi o tzw. cesarkach na życzenie?

– My takich nie wykonujemy; wykonujemy je tylko, jeżeli są wskazania medyczne. To zabieg chirurgiczny. Proporcja na pewno jest niższa niż te wskazane.

– Szpital wziął 4,5 mln zł kredytu. Dlaczego nie w banku, a od instytucji finansowej (Siemens Finanse)?

– Nie było ograniczenia, od kogo możemy wziąć. Ogłosiliśmy postępowanie przetargowe. Były oferty banków, te były jednak mniej atrakcyjne. Co prawda nie ma obowiązku ogłaszania tego poprzez tryb zamówień publicznych, jednak my tak to rozstrzygaliśmy.

– Jak radzi sobie dyrekcja z tzw. spiralą podwyżek, z którą borykają się szpitale powiatowe w kraju wobec ministerialnych regulacji płac personelu?

– Mamy to rozwiązane, jesteśmy po postępowaniu konkursowym o świadczenia medyczne. W zasadzie mamy podpisane kontrakty z lekarzami kontraktowymi na okres trzech lat. Progresja kosztów jest znaczna. Wynagrodzenia wzrosły o około 30 procent. Proporcjonalnie do wzrostu w przypadku lekarzy z umowami o pracę.

Obecnie lekarze z umowy o pracę są dla nas drożsi niż lekarze kontraktowi. Mamy 38 lekarzy na umowach o pracę, a ponad 120 kontraktowych w różnym wymiarze czasu pracy. Maksymalna stawka, która u nas występuje w przypadku kontaktowych to 100 złotych na godzinę. Dotyczy to grupy lekarzy najbardziej poszukiwanych. Jeżeli chodzi o lekarzy z umowami, to przy stawce 6750 zł brutto – jaka funkcjonuje w przypadku każdego zatrudnionego lekarza – w dni powszednie godzina pracy wynosi ponad 100 zł, a w dni świąteczne ponad 120 złotych.

Ludzie:

Ryszard Rudnik

Ryszard Rudnik

Dyrektor Szpitala Rejonowego w Raciborzu